Siedzę w swoim pokoju i przyglądam się zapalonemu kadzidłu - dym to zwęża, to rozszerza się, podryguje i tworzy nieregularne wzory w przestrzeni. Tak samo jest z naszym życiem. Tak naprawdę nigdy nie toczy się ustalonym torem. Zmiany są codziennie, choć może jedynie lekko zauważalne...
Założyłem sobie profil na jednym z "branżowych" portali, próbując, po raz kolejny, odpowiedzieć sobie na pytanie - Czy tym razem się uda?
Szukanie się zaczęło, casting w toku... Przez mój profil przelewają się tłumy odwiedzających. A Ty bądź mądry i spróbuj znaleźć tego Jedynego. Tylko jakie kryteria ustalić? Czy ustalać jakiekolwiek? Zdać się na instynkt? Mam mętlik w głowie, odpisuję na kolejne maile i staram się być miły, choć desperatem nie jestem. Tak naprawdę tęsknię ciągle za jedną Osobą, ale jest ona poza moim zasięgiem. Zabić klina klinem? Jakiś napalony 17-latek pisze mi, że nie wyglądam na geja i szuka takiego partnera. Wychować sobie szczeniaka na swoją modłę? Żenujące. Wymyka mi się to spod kontroli.
Wczoraj wieczorem pisałem z jednym mężczyzną, bo chłopakiem to on przestał być lata temu. Choć wyczuwam w nim ukrytego malucha, spragnionego ciepła. I czuję, że mógłbym mu je dać... Ale on jest żonaty. Zadaję sobie pytanie, czy wchodzić w to? Znam już go osobiście, podoba mi się fizycznie i nie tylko. Czy może kontynuować casting i przebierać w kolejnych profilach? Niech mnie ktoś uratuje!!!
A dym nadal unosi się rysując w powietrzu abstrakcyjne wzory...
Gobit 10.03.2010, 22:51
Ale gafę strzeliłem! ;-) Oczywiście w trzecim wierszu zamiast "znajomości" powinno być "wątpliwości" -to pewnie efekt późnej godziny i zmęczenia...
Gobit 10.03.2010, 22:48
Tak to jest, że często spotykamy takich ludzi, przy których występuje jakieś "ale". Myślę, że nie warto inwestować w znajomość, co do której mamy jakiekolwiek znajomości, bo prędzej czy później i tak dadzą one o sobie znać. Kiedyś kadzidło zgaśnie, jak i taka znajomość.
Pozdrawiam!
Gobit (gobit@poczta.onet.pl)
P.S. Bardzo fajne przemyślenia tutaj zamieszczasz :)
cóż mogę Ci powiedzieć kochanie? ja która po kablu poznała swoją 2 połowę.
Pamiętasz jaki był plan? przestać uciekać. 17 latki już były, żonatym może odpuścimy co? niech dziecko ma tatusia, ale taki hmm no dobra nie mogę napisać, ale wysoki brunet chyba z zabójczym uśmiechem, co ty na to? no zawsze możesz wymienić na mnie, ale ze mnie marna pociecha i wiesz dlaczego hehe
a co tam, dawno Ci nie mówiłam:
kocham Cię Wariacie. Dziękuję, że jesteś mimo wszystko :*
Dym
Siedzę w swoim pokoju i przyglądam się zapalonemu kadzidłu - dym to zwęża, to rozszerza się, podryguje i tworzy nieregularne wzory w przestrzeni. Tak samo jest z naszym życiem. Tak naprawdę nigdy nie toczy się ustalonym torem. Zmiany są codziennie, choć może jedynie lekko zauważalne...
Założyłem sobie profil na jednym z "branżowych" portali, próbując, po raz kolejny, odpowiedzieć sobie na pytanie - Czy tym razem się uda?
Szukanie się zaczęło, casting w toku... Przez mój profil przelewają się tłumy odwiedzających. A Ty bądź mądry i spróbuj znaleźć tego Jedynego. Tylko jakie kryteria ustalić? Czy ustalać jakiekolwiek? Zdać się na instynkt? Mam mętlik w głowie, odpisuję na kolejne maile i staram się być miły, choć desperatem nie jestem. Tak naprawdę tęsknię ciągle za jedną Osobą, ale jest ona poza moim zasięgiem. Zabić klina klinem? Jakiś napalony 17-latek pisze mi, że nie wyglądam na geja i szuka takiego partnera. Wychować sobie szczeniaka na swoją modłę? Żenujące. Wymyka mi się to spod kontroli.
Wczoraj wieczorem pisałem z jednym mężczyzną, bo chłopakiem to on przestał być lata temu. Choć wyczuwam w nim ukrytego malucha, spragnionego ciepła. I czuję, że mógłbym mu je dać... Ale on jest żonaty. Zadaję sobie pytanie, czy wchodzić w to? Znam już go osobiście, podoba mi się fizycznie i nie tylko. Czy może kontynuować casting i przebierać w kolejnych profilach? Niech mnie ktoś uratuje!!!
A dym nadal unosi się rysując w powietrzu abstrakcyjne wzory...
Gobit 10.03.2010, 22:51
Ale gafę strzeliłem! ;-) Oczywiście w trzecim wierszu zamiast "znajomości" powinno być "wątpliwości" -to pewnie efekt późnej godziny i zmęczenia...
Gobit 10.03.2010, 22:48
Tak to jest, że często spotykamy takich ludzi, przy których występuje jakieś "ale". Myślę, że nie warto inwestować w znajomość, co do której mamy jakiekolwiek znajomości, bo prędzej czy później i tak dadzą one o sobie znać. Kiedyś kadzidło zgaśnie, jak i taka znajomość.
Pozdrawiam!
Gobit (gobit@poczta.onet.pl)
P.S. Bardzo fajne przemyślenia tutaj zamieszczasz :)
p-apier 14.12.2009, 23:52
????
p-apier 10.11.2009, 10:55
a Ty gdzie uciekłeś?
casicta 22.10.2009, 22:57
cóż mogę Ci powiedzieć kochanie? ja która po kablu poznała swoją 2 połowę.
Pamiętasz jaki był plan? przestać uciekać. 17 latki już były, żonatym może odpuścimy co? niech dziecko ma tatusia, ale taki hmm no dobra nie mogę napisać, ale wysoki brunet chyba z zabójczym uśmiechem, co ty na to? no zawsze możesz wymienić na mnie, ale ze mnie marna pociecha i wiesz dlaczego hehe
a co tam, dawno Ci nie mówiłam:
kocham Cię Wariacie. Dziękuję, że jesteś mimo wszystko :*
p-apier 22.10.2009, 18:50
żenujący bywa internet.
szukaj na żywo, takie portale to nic dobrego.
:*